Mieszkańcy Kalisza oraz goście z okolicznych miejscowości po raz 36. przeszli ulicami miasta, uczestnicząc w uroczystej Drodze Krzyżowej, która stała się wspólnym wyznaniem wiary w Jezusa Chrystusa.
Bp Damian Bryl, przewodniczący modlitwie, akcentował, że to nabożeństwo jest szczególnym znakiem i przypomnieniem o rozpoczętym czasie Wielkiego Postu. Hierarcha zachęcał wiernych do wierności krzyżowi, który jest podstawowym znakiem naszej wiary, nadziei i solidarności, przypominając, że w żadnym cierpieniu nie jesteśmy sami.
Podczas nabożeństwa poruszające rozważania autorstwa jezuity o. Roberta Więcka, dyrektora Krajowego Sekretariatu Apostolstwa Modlitwy, odczytał Lech Wierzbowski, aktor Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu. Teksty dotykały współczesnych problemów, takich jak relatywizm, lęk przed zaangażowaniem czy odpowiedzialność za „dom ojczysty”.
Niezwykle symbolicznym elementem był trzymetrowy drewniany krzyż, który na swoich ramionach nieśli kolejno:
• przedstawiciele wszystkich kaliskich parafii (m.in. parafii Miłosierdzia Bożego, Opatrzności Bożej czy katedry św. Mikołaja),
• podopieczni Domu św. Brata Alberta,
• strażacy, księża oraz klerycy etapu propedeutycznego.
Wspólnej modlitwie towarzyszył śpiew tradycyjnych pieśni wielkopostnych, tworząc atmosferę głębokiej zadumy.
Bp Bryl na zakończenie przypomniał, że droga krzyżowa to dopiero początek wielkopostnej przemiany i zaprosił do owocnego przeżycia tego czasu poprzez udział w nabożeństwach w parafiach oraz osobiste nawrócenie.
„Krzyż nie jest końcem – to znak nadziei, bo po nim następuje zmartwychwstanie” – podkreślił biskup.
